środa, 6 maja 2020

Deszczowa mandala

Witam Po długim okresie suszy przyszła oczekiwana deszczowa pogoda .To wspaniały czas , który można poświecić na własne ulubione sprawy . Otworzyłam księgę. Gdy po szybach spływały cieniutkie strugi wody ja malowałam kolejny wpis .Zerkałam przez okno na ogród .Spragnione wody rośliny w mgnieniu oka puściły liście i obsypały się kwiatami .Ziemia nabierała wody i deszczem coraz bardziej nasiąkały pajęczyny ,między konarami drzew na ich cieniutkich delikatnych ,geometrycznych wydawało się mandalach zawisły krople , w których iskrzyło się światło i odbijało coraz bardziej widoczne błękitne niebo .Rozpogodziło się .Odchyliłam firankę i zobaczyłam pogodne niebo . Czas na mnie pomyślałam , dokończyłam wpis i wyszłam oczywiście do ogrodu.
Mogłam rozprostować kości i sprawdzić czy coś się zmieniło .Zakwitły tulipany .
Przechylił się ptaszek na starym domku
Solidnej podpory domagał się jałowiec
Kwiaty suszyły płatki po deszczu
Rozpychały się rojniki
Świerk polubił nowe miejsce
Kamienne głazy osłaniał leciwy krzew
I tylko z boku widać ,że coś jest nie tak.
Bo z boku widać więcej ,czasem jest wygodniej ,czasem jest to zupełnie co innego . Kilka myśli zapisałam w kolejnym wpisie.
Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego wieczoru .

poniedziałek, 23 marca 2020

W trakcie

Witam. Kilka dni poświęciłam na zeszywanie kolejnego junka .Przytrafił mi się zupełnie przez przypadek papier pakowy .Był pognieciony i lekko podarty.W mojej głowie zaświeciło się światełko -przyda się . Pocięłam papier na mniejsze kawałki namoczyłam w wodzie i prasowałam .Papier lekko pociemniał ,podobał mi się więc pocięłam arkusze wielkości kartek z zeszytu .Pozszywałam .Kartki przyciemniłam przy brzegach pastelami olejnymi .Malowałam palec kredką , a dopiero potem pocierałam papier .Linie na kilku kartkach wykonałam podobnie .Na kilku kartkach linie tworzą dziurki robione grubą igłą .Zbieram bawełniane koronki ,suszone liście ,etykiety od ubrań ,guziki i pomalutku doklejam w miejsca pustych kartek .Doklejanie coraz to bardziej przypadkowych rzeczy wprowadziło zakłopotanie jednak ten zupełnie nieprzewidywalny efekt końcowy budzi moją ciekawość .Co będzie zobaczymy , a co mam teraz widać na zdjęciach .

poniedziałek, 9 marca 2020

Debiut

Witam Od dawna mój podziw i zainteresowanie budzi junk journal . Zakochałam się tak bardzo , że w końcu zapragnęłam mieć własny .Nazbierałam całe pudełeczko różnych rzeczy i teraz mogłam zrealizować plan .Przedstawiam dzisiaj pracę wielu zimowych wieczorów i pierwszy dziennik z nagromadzonych przydasi . Jest tu dużo koronek z odzysku ,kartek ze starych zeszytów ,papierowych serwetek ,kopert ,kartek z papeterii , wycinków z gazet,widokówek , stron z książek ,które przygarniam od znajomych .Przydało się kilka grubszych papierów do barwienia herbatą .Do tej całej masy różnych dodatków dokupiłam papiery Vintage fabric-spring i wydrukowałam kilka darmowych grafik z The Graphics Fairy . Z moich magazynowych kartonów wydobyłam koraliki ,cekiny,resztki kordonków,kawałki tkanin i taśm ozdobnych ,piórka i elementy zepsutej biżuterii .Skoro debiut to i miejsce wyjątkowe w Szufladzie Zapraszam z herbatką bo jest to największa ilość zdjęć jakie wgrałam na jeden raz .